niedziela, 24 marca 2013

cz. 3

***Oczami Gosi***

Miałam dziś wystąpić z Nathanem w odcinku specjalnym. Dobrze się czułam. Chciałam zatańczyć z Nathanem, bo po pierwsze to jest mój chłopak, a po drugie świetnie się dogadujemy. Kocham Nathana, ale moje uczucie do Harry`ego nie wygasło. Ale jednak nie chciałam zranić Nathana. Podszedł do nas Jacob.
J: Gotowi na występ?
G.N: Gotowi. Chcemy już wystąpić.
Jacob wyszedł na scenę.
J: W dzisiejszym odcinku specjalnym nasi tancerze wystąpią ze znanymi gwiazdami. Na początek Nathan i Gosia.
G: Cześć kochani. Ja i Nathan zatańczymy do piosenki  http://www.youtube.com/watch?v=JUcxJW4J1dk . Widziałam, że chłopakom spodobał się nasz występ. Po skończonym tańcu Nathan został jeszcze na scenie i powiedział:
N: Jeszcze chwilę. Gosia zostań na scenie. Chciałbym ci zadedykować tę piosenkę.
Gavin (DJ) puścił melodię tej piosenki http://www.youtube.com/watch?v=OwP6U0LRzQM a Nathan zaczął śpiewać. Czułam się bardzo ważna. Widziałam jak Harry na to patrzył.

***Oczami Harry`ego***

Nie dość, że razem tańczyli to jeszcze on zadedykował jej tę piosenkę. Myślałem, że zaraz wybuchnę. Odszedłem na bok, a do mnie podszedł Liam.
L: Stary co jest?
H: Nie widać. Nie dość, że razem tańczą to jeszcze ta piosenka.
L: Ale czego się spodziewałeś. Oni są parą.
H: Wiem, ale to ze mną ma dwoje dzieci.
L: Ale to Nathan je wychowuje.
H: Co? Nie mogę pozwolić na to, żeby on odebrał mi moją rodzinę.
L: To walcz o nią Harry.
H: Masz racje Liam. Nie mogę pozwolić, żeby jakiś tam Nathan Sykes odebrał mi sens mojego życia, moją rodzinę.
L: No i to mi się podoba...

***Oczami Gosi***

Bardzo się cieszyłam, że Nathan zadedykował mi tą piosenkę. Dobrze wiedział jak bardzo ją lubiłam. Po skończonym występie zeszliśmy razem ze sceny objęci, udaliśmy się w stronę mojej garderoby, gdzie czekali na nas moi rodzice, Darcy i Ian. Moi rodzice akceptowali Nathana. Uważali, że on jest lepszy niż Harry.
D: Mamo mamo. Ten występ był swietny.
G: Świetny. I dziękuje Darcy. Mały dawał w kość?
M.M: Nie słońce. Ian jest kochany. Ale on jest podobny do Harry`ego.
G: Tak wiem, ale nie chcę o nim rozmawiać.
N: Skarbie. Ja pójdę do Jacoba, zagadam z nim...
G: Pa. *pocałowałam go namiętnie w usta*

***Oczami Nathana***

Szedłem korytarzem, kiedy nagle podszedł do mnie Harry.

H: Co to było to na scenie?
N: Co? To już własnej dziewczynie nie można zadedykować piosenki?
H: Dziewczynie. Posłuchaj chłopaczku. Gosia jest moja. Mamy razem dwoje dzieci. Ja ją odzyskam.
N: Już się ciebie boję. Gosia jest teraz ze mną. zaakceptowałem Iana jako mojego synka, z Darcy będzie tak samo.
H: Co? Udowodnie ci, że Gosia mnie kocha, a nie ciebie.
N: Już się boję. Harry ty ją zdradziłeś!!
H: Wiem. Popełniłem błąd, ale to się da naprawić.

Nic nie odpowiedziałem. Tylko go wyminąłem.

Cz. 4 jak będziecie chcieli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz